Kiedy jesteś zdystansowany, spokojny, zrelaksowany, zadowolony wtedy chcesz pomagać innym, lepiej rozumiesz ich potrzeby i lepiej się z nimi komunikujesz Większość problemów w dzisiejszych organizacjach wynika z błędnej komunikacji oraz braku dobrej woli, który z kolei jest wynikiem słabej empatii. Mamy problem ze słuchaniem innych. i rozumieniem tego co  chcą nam przekazać. Nie umiemy też słuchać bez użycia emocji i  nie jesteśmy asertywni. W konsekwencji budujemy konflikt z samym sobą, a następnie z otoczeniem. Najważniejszym w procesie komunikacji się jest umiejętność słuchania, która umożliwia prawidłowe rozumienie i odpowiednią reakcję na to co usłyszymy. Nie uda się to, jeśli nie będziemy wyciszeni, zrelaksowani i zdystansowani

Można powiedzieć, że w relacji z samym sobą ujawnia się w Twoja siła i moc, którą możesz wykorzystać potem w codziennym życiu. „Jeśli chcesz wystrzelić strzałę, musisz ją najpierw wycofać”…

W spokoju wzrastają Twoje zdolności, mocne strony, intelekt i entuzjazm do pracy. Dzięki temu wycofaniu, zatrzymaniu się i koncentracji na sobie dynamizm, którego potrzebujesz do dalszego działania rośnie. Jak już wszystko powstanie w tej ciszy, możesz następnie wrócić do pracy z większą świadomością i entuzjazmem. Jeśli umysł jest wyciszony, odpręża się ciało, a kiedy ciało jest zrelaksowane pojawia się cała masa dobroczynnych efektów. Jedno napędza drugie i stanowi całość. Zrozumienie tego jest kluczem do zachowania równowagi. Myślę, że to autentycznie pomaga być lepszym człowiekiem, matką, żoną, w rodzinie, społeczeństwie, pracy czy śród przyjaciół.  Cokolwiek w życiu robisz, kimkolwiek jesteś –możesz to robić lepiej i być lepszym „Kimś”. W tym znaczeniu duchowość jest troską o siebie i innych. Jeśli jesteś matką chcesz, żeby Twoja rodzina była szczęśliwa i zadowolona, a Ty pełna optymizmu i zapału. Ta troska o szczęście to duchowość. Nie można oddzielić  życia codziennego od duchowości, przez duchowość można je natomiast wzbogacić. Reasumując, od tego jak rozwinie się nasze życie duchowe zależy jakość naszej codzienności.

Ludzie teraz ciągle się spieszą, biegną od jednego celu do drugiego, a w konsekwencji żaden z nich nie daje im zadowolenia, bo albo nie potrafią docenić tego co już mają, albo czeka na nich kolejny. To wszystko prowadzi do tego, że ludzie czują się zagubieni, nieszczęśliwi, napięci i zestresowani. Jako stworzenia fizyczno-duchowe potrzebujemy zadbać o jedno i drugie. Skoro codziennie jesz śniadanie, obiad, kolację z powodu swojej fizyczności, to dlaczego nie medytujesz równie często z powodu swojej duchowości?

Zazwyczaj koncentrujemy się na tym co na zewnątrz, na tym co robią i mówią inni. Nie znajdujemy czasu na to by zatrzymać się i posłuchać samych siebie. Czasem musisz zająć „tylne siedzenie w samochodzie” i być jedynie obserwatorem zanim wyjdziesz na zewnątrz i zaczniesz działać. Ten stan obserwacji z dystansu i ze spokojem – my nazywamy duchowością. Jak widzisz nie ma on nic wspólnego z żadną religią czy rytuałem, a u jego podstaw leży umiejętność przenoszenia uwagi ze świata zewnętrznego do Twojego wnętrza.

Duchowość nie jest ucieczką od codzienności, jest metodą na uczynienie jej bardziej przyjemną, znośną i mniej uciążliwą, jest narzędziem, które z ekonomicznego punktu widzenia może przynieść wiele korzyści WSZYSTKIM.