1.JAMA AHIMSA
-niekrzywdzenie słowem, czynem, myślą INNYCH I SIEBIE TEŻ (a nawet przede wszystkim).

Od sanskryckiego HIMS – bić.
HIMSA to krzywda, a AHIMSA to zaprzeczenie tego słowa.
NIEBICIE.
NIEKRZYWDZENIE
NIEZADAWANIE BÓLU.

Nie bij, nie rań, nie rób krzywdy ani innym ani sobie. Nie skacz po leżącym, nie wbijaj noża w plecy. Nie stosuj przemocy- fizycznej i psychicznej. Nie pomnażaj cierpienia.

Cierpienie nie uszlachetnia. Cierpienie boli.

Przestrzeganie ahimsy jest bardzo trudne i wymaga silnej woli, rezygnacji z własnej przyjemności, odwagi i wysiłku. WYMAGA EMPATII I ZDOBYCIA WIEDZY o drugim człowieku, o tym CO RANI A CO NIE.

Nie tylko o bicie dzieci i kopanie kota chodzi tutaj.
Hejt w internecie? Wybuch emocji przy kłótni z partnerem? Ignorowanie telefonu od matki? Ironia? Głupie żarty? Faworyzowanie jednego z dzieci? Ustąpienie miejsca starszej kobiecie, bo widzisz w niej starość ..może ranić (?)..
Ahimsa wymaga wrażliwości na inną osobę, wiedzy, empatii, obserwowania i używania mózgu. Poznania w miarę możliwości innej osoby, tego co lubi, a na co ma alergię.

MIŁOŚĆ WŁASNA- Pomóż sobie i daj światu odetchnąć. ZADBAJ O SIEBIE, BĄDŹ DLA SIEBIE DOBRA. Z miłością, współczuciem szacunkiem. Bo tylko nieskrzywdzona, zdrowa psychicznie jesteś w stanie dawać i nie krzywdzić dalej.

W praktyce jogi AHIMSA oznacza szacunek do ciała. Brak perfekcjonizmu. Tylko tyle rób na ile jesteś gotowa. Nie mniej nie więcej.

Czy nadmierna dawanie może być krzywdzące. Czy wychodzenie przed szereg? Może.
Podawanie ryby zamiast wędki również.
Czy trzymanie dziecka pod kloszem może być krzywdzące?
Czy wybielanie alkoholika może być krzywdzące?

Czy ahimsa tylko w stosunku do ludzi?
A, co z przyrodą, zwierzętami? Może lepiej jeść bez przemocy. Może używać mniej chemii. Nie wycinać drzew niepotrzebnie i nie wyrzucać plastiku do rowu.

MIŁOŚĆ BLIŹNIEGO, ale..
Jeśli zostaliśmy skrzywdzeni. To czy i mamy prawo krzywdzić dalej? Można czasem oddać temu kto nas skrzywdził..np ojcu alkoholikowi, można a nawet trzeba postawić granice. Bo czasem sprawienie bólu jest trochę uzasadnione.
A, co z pielęgniarką dającą zastrzyki?
Czasem nie możemy wybrać jednoznacznie między dobrem a złem, musimy wybrać między mniejszym złem.

Można więc dochodzić do wniosku, że ahimsa nie jest niezadawaniem bólu, ale właśnie niekrzywdzeniem. Czasem nie krzywdzimy zadając ból, a nawet nie krzywdzimy nie zadając bólu (np. swoja obojętnością).

SZUKAJ RÓWNOWAGI- szukaj odpowiedzi zawsze sama. Co jest dobre, a co złe? Praktykuj. Sprawdzaj. Pozwalaj sobie na upadki i błędy. Reaguj. Poprawiaj. Rozwijaj się.

Podsumowanie:

Mówi się, że „ahimsa jest niewyrządzaniem cierpienia słowem, myślą, ani uczynkiem”. Praktykę ahimsy musimy rozpocząć od nas samych. Praktyka niewyrządzania sobie krzywdy może dziać się na wielu poziomach: zaniechania aktywności prowadzących do przyszłego cierpienia fizycznego, podejmowania działań na rzecz zniesienia cierpienia fizycznego, ale też pracy nad umysłem – wykorzenianie negatywnych tendencji sprowadzających nas na manowce. Praktyka niekrzywdzenia siebie może odbywać się na (pozornie) prostym poziomie doboru
odpowiedniego dla nas, odżywczego sposobu odżywiania, ale też na poziomie budowania właściwego, otwartego, pozbawianego uprzedzeń sposobu doświadczania rzeczywistości i budowania relacji z innymi. Później dopiero praktykę ahimsy możemy realizować wobec innych.

Anandamurti zauważa: „Prawidłowo realizując ahimsę, musimy tak żyć, aby być pewnym, że nasze myśli ani działania nie powodują niczyjego cierpienia ani nie są
niesprawiedliwe dla nikogo. Jakąkolwiek myśl lub działanie z intencją spowodowania czyjejś krzywdy możemy określić jako ‘himsa’. Jednakże proces życia wymusza destrukcję pewnych niższych form, niezależnie od tego czy dzieje się tak intencjonalnie czy nie. Proces oddychania zabija miliony komórek. (…) Zastosowanie profilaktyki oznacza destrukcję milionów bakterii i wirusów. Pasożyty (…) etc. są zabijane na różne sposoby. Ale to jest niezbędne dla utrzymania się przy życiu, nie ma tu intencji powodowania cierpienia. Takie akty nie mogą być rozpoznane jako ‘himsa’, ponieważ są czynione w samoobronie.”

Patańdżali w sutrze II.35 wyjaśnia, że gdy praktykujący ugruntuje się w niekrzywdzeniu, wówczas w jego obecności ustają wszelkie akty wrogości.

I co- mówić o zdradzie, czy nie?
Powiedzieć przyjaciółce, że w tej kiecce👗 to do bani?

Tu samemu trzeba podjąć decyzję, użyć mózgu🧠 i to najlepiej swojego i dlatego joga nie jest łatwa. Trudna jest bardzo. Tu bierze się odpowiedzialność za to co się robi, za życie.